"Uczennica" to miniatura w formie pamiętnika dojrzewającej nastolatki, która w luźno powiązanych impresjach daje wyraz swoim rozterkom, tęsknotom i niepokojom oraz komentuje otaczającą ją rzeczywistość.
Zapisuje spostrzeżenia z podróży pociągiem, wrażenia z kolejnego dnia w szkole, mówi o prostych czynnościach jak przygotowywanie poczęstunku dla sąsiadów czy układanie kwiatów. Czyta książki i obserwuje naturę w pierwszych miesiącach lata. Opowiada o swoim kalekim psie i niewidomym kuzynie. Zastanawia się nad tajemnicą cierpienia.
Dziewczynka przywołuje scenę, w której nieznany żołnierz zerwał dla niej lilie rosnące na stromym zboczu. Wspomina spacer ze zmarłym niedawno tatą, podczas którego pokazywał jej gwiazdy. Analizuje trudną relację z matką: której zarzuca sztuczność, a zarazem chce jej okazać współczucie.
Na poziomie fabularnym to nic oryginalnego, ale przecież nie o akcję w tym utworze chodzi. "Uczennica" to perełka literacka odznaczająca się piękną, subtelną frazą i głębią psychologiczną mimo że portret tytułowej bohaterki jest ledwie naszkicowany. Ujmujący to jednak szkic.
Nad całością unosi się nastrój melancholii: tej japońskiej, jedynej w swoim rodzaju. Istotny jest również motyw zagubienia i poszukiwania tożsamości, od początku obecny w twórczości Dazaia.
Wybrane cytaty
Zapisuje spostrzeżenia z podróży pociągiem, wrażenia z kolejnego dnia w szkole, mówi o prostych czynnościach jak przygotowywanie poczęstunku dla sąsiadów czy układanie kwiatów. Czyta książki i obserwuje naturę w pierwszych miesiącach lata. Opowiada o swoim kalekim psie i niewidomym kuzynie. Zastanawia się nad tajemnicą cierpienia.
Dziewczynka przywołuje scenę, w której nieznany żołnierz zerwał dla niej lilie rosnące na stromym zboczu. Wspomina spacer ze zmarłym niedawno tatą, podczas którego pokazywał jej gwiazdy. Analizuje trudną relację z matką: której zarzuca sztuczność, a zarazem chce jej okazać współczucie.
Na poziomie fabularnym to nic oryginalnego, ale przecież nie o akcję w tym utworze chodzi. "Uczennica" to perełka literacka odznaczająca się piękną, subtelną frazą i głębią psychologiczną mimo że portret tytułowej bohaterki jest ledwie naszkicowany. Ujmujący to jednak szkic.
Nad całością unosi się nastrój melancholii: tej japońskiej, jedynej w swoim rodzaju. Istotny jest również motyw zagubienia i poszukiwania tożsamości, od początku obecny w twórczości Dazaia.
Wybrane cytaty
1) Kiedy czytam jakąś książkę, natychmiast mnie pochłania. Ufam jej, zaczynam się utożsamiać, współczuć, próbuję żyć jakby w niej. A jak zacznę czytać kolejną, wszystko się natychmiast całkowicie zmienia, kończy. Ten swoisty spryt jest jedyną moją cechą szczególną. Ten talent kradzieży czyjegoś doświadczenia i przerabiania go na własne.
2) Pod osłoną jajka zieleni się sałata, obok niczym różowa rafa koralowa wystaje nam szyneczka, złotawe liście kapusty wyściełają talerz jak płatki kwiatów peoni albo wachlarz z piór. A do tego ciemna zieleń szpinaku niczym pastwisko albo tafla jeziora (o przyrządzaniu "rokoko").
3) Czy w pięknie jest jakakolwiek treść? Czyste piękno nie ma żadnych znaczeń ani zasad moralnych. To pewne.
4) Zeszłoroczne lato uniosło się nad wachlarzem puszystym dymem: pobyt w Yamagacie, podróże pociągami, yukaty, arbuzy, rzeki, cykady, szklane dzwonki.
5) Szczęście spóźnia się o jeden wieczór. W półśnie przyszło mi na myśl takie powiedzenie. Czekasz, czekasz, a kiedy już nie możesz dłużej tego znieść, wybiegasz z domu. A następnego dnia dowiadujesz się, że niesamowite szczęście nawiedziło dom, który opuściłaś – spóźnione.
6) Jutro pewnie znowu będzie taki sam dzień. Szczęście nigdy do mnie nie przyjdzie. Już to wiem. Ale chyba lepiej jest zasypiać z przekonaniem, że przyjdzie, że jutro na pewno przyjdzie.
2) Pod osłoną jajka zieleni się sałata, obok niczym różowa rafa koralowa wystaje nam szyneczka, złotawe liście kapusty wyściełają talerz jak płatki kwiatów peoni albo wachlarz z piór. A do tego ciemna zieleń szpinaku niczym pastwisko albo tafla jeziora (o przyrządzaniu "rokoko").
3) Czy w pięknie jest jakakolwiek treść? Czyste piękno nie ma żadnych znaczeń ani zasad moralnych. To pewne.
4) Zeszłoroczne lato uniosło się nad wachlarzem puszystym dymem: pobyt w Yamagacie, podróże pociągami, yukaty, arbuzy, rzeki, cykady, szklane dzwonki.
5) Szczęście spóźnia się o jeden wieczór. W półśnie przyszło mi na myśl takie powiedzenie. Czekasz, czekasz, a kiedy już nie możesz dłużej tego znieść, wybiegasz z domu. A następnego dnia dowiadujesz się, że niesamowite szczęście nawiedziło dom, który opuściłaś – spóźnione.
6) Jutro pewnie znowu będzie taki sam dzień. Szczęście nigdy do mnie nie przyjdzie. Już to wiem. Ale chyba lepiej jest zasypiać z przekonaniem, że przyjdzie, że jutro na pewno przyjdzie.
