Ponad milion słów (o esejach Virginii Woolf)

Ponad miesiąc spędziłem z Virginią Woolf. Uwielbiam ją i podziwiam za cudowny, aksamitny styl i zgłębianie tajemnic naszej psyche. Oczekiwałem, że jej eseje zachwycą mnie w równym stopniu, co powieści czy opowiadania. Tymczasem tak się nie stało.

Z dwóch powodów. Po pierwsze szkice okazały się miejscami zbyt hermetyczne. Woolf pisze dużo o postaciach, których nazwiska są dzisiaj zapomniane. Mówią coś jedynie jej biografom, względnie wnikliwym znawcom kultury wiktoriańsko-edwardiańskiej Anglii. Po drugie – autorka obdarzona wybitnym talentem kreowania nastroju i operowania frazą liryczną (co doskonale sprawdza się w beletrystyce), nie odpowiada mi w roli myślicielki. Nie twierdzę, że jej obserwacje i analizy nie są wartościowe (choć z kilkuset stron tekstu wynotowałem zaledwie parę cytatów). Niemniej jednak spodziewałem się czegoś więcej.

Woolf jest najwspanialsza w swoim poetyckim spojrzeniu na rzeczywistość. Tam gdzie nasyca swoje refleksje liryką, czyta się ją ze wzruszeniem i zachwytem. Gdy jednak wdaje się w drobiazgowe opisy rozmaitych paranteli i podlewa je socjologicznym sosem (z domieszką feminizmu) – zaczyna nużyć. Być może nuży tylko ignorantów, do jakich się zaliczam.

Najbardziej przemówiły do mnie eseje o czytaniu (otwierają zbiór), ulicach Londynu, Michale de Montaigne, a także – przepiękne miniatury entomologiczne („Motyle i ćmy”, „Śmierć ćmy”). Urzekająca jest „Chwila: letni wieczór” – tekst-wizytówka stylu Woolf.

Najmniej spodobały mi się szkice o kobietach, choć trzeba przyznać, że feminizm autorki „Własnego pokoju” jest finezyjny, szlachetny – daleki od jego współczesnej odmiany, która razi swą wulgarnością.

„Jej eseje kunsztownie połączyły ponad milion słów” – wspomniała w posłowiu Roma Sendyka. To prawda, literacki kunszt Virginii jest niezaprzeczalny. Wolę go jednak podziwiać w wersji beletrystycznej.  

Wybrane cytaty
1) „Wielcy pisarze traktują swoje postaci tak jak je traktuje natura”.
2) „Fakty to poślednia forma fikcji”.
3) „Fakty to istoty uparte”.
4) „Autor jest hybrydą pawia i małpy”.
5) „W nim jest szczęście śmierci, w nas – niepokój życia”.
6) „Jakiś gwóźdź przybija nasz byt do ciemnej, twardej deski”.
7) „Najlepsza proza to ta, w której najwięcej jest poezji”.