Zapiski na marginesie "Stu lat samotności"

Kołowrót ludzkiego losu, powtarzalność, cykliczność czasu.

Narracja sucha, beznamiętna, z dużego dystansu oraz niepogłębiona, a tylko nakreślona charakterystyka poszczególnych postaci i ich przeżyć – nie pozwala z żadnym bohaterem się identyfikować, uniemożliwia empatię (z pewnością to zabieg celowy). Z nikim nie pozostajemy na dłużej. Choć może nie do końca, bo jednak Cygan Melquiades zapada w pamięć, a także patriarcha rodu i założyciel Macondo – Jose Arcadio Buendia, jego żona Urszula, jak również ich syn – pułkownik Aureliano Buendia.

Motyw błędnego koła. Stary pułkownik Aureliano wyrabia złote rybki, które sprzedaje i z otrzymanych za nie złotych monet znów wyrabia złote rybki.

Kalejdoskop. Tysiąc historii w jednej opowieści. Każda z historii opowiedziana z zewnątrz, oglądamy ją z pozycji bezstronnego obserwatora. Równie dobrze powieść mogłaby się składać z kilkudziesięciu nowel, które jednak domagają się rozwinięcia… a jednak pozostają ledwie naszkicowane.

Motywy: magia (rozciąganie granic rzeczywistości), seks (pożądanie, rozrodczość, zdrady, kazirodztwo), wojna (jej absurd i monotonia), samotność (egzystencjalna), wynalazczość (alchemia, irracjonalne pomysły nie mające szans powodzenia).

Motyw dzielnej, wytrwałej opiekunki domowego ogniska, potrafiącej przetrwać wszelkie burze, namiętności i dramaty dziejące się wokół, wciąż odbudowującej, to co niszczone przez czas, ludzi i ich szaleństwa. Trwającej przy życiu i normalności na przekór wszystkiemu, co je deformuje, degeneruje, niszczy. Urszula Buendia – trochę jak kobiety u Almodovara (przynajmniej niektóre). Urszula równa się upór.

Cygan Melquiades – klimat tej postaci ewokuje świat Schulza. Początkowo też Jose Arcadio Buendia przypomina ojca (Jakuba) z opowiadań mistrza Brunona (m.in. poprzez swą fascynację dziwnymi wynalazkami).

Piękna Remedios – jej wniebowstąpienie na prześcieradłach.