Mroczny czar wyobraźni

Wróciłem po latach do najważniejszych opowiadań Edgara Allana Poego i utwierdziłem się w przekonaniu, że cała fantastyka grozy to właściwie tylko przypisy do tekstów tego geniusza.

Zresztą jego projekty i rozwiązania twórcze daleko wykraczają poza konwencję jednego gatunku. Trudno je zmieścić w tej czy innej pojęciowej szufladce, skoro są prekursorskie wobec tak wielu dziedzin. Poe zainspirował nie tylko wybitnych pisarzy (na czele z Dostojewskim i Kafką), ale odcisnął piętno na kulturze artystycznej i intelektualnej bardzo szerokich kręgów. Jego mroczną, fascynującą wyobraźnią żywili się m.in. symboliści, surrealiści, ekspresjoniści, a nawet pionierzy psychoanalizy.

Co szczególnie istotne – język utworów Poego ani trochę się nie zestarzał. Wiadomo, że romantycy mieli pewną manierę, która dzisiejszym czytelnikom może nieco przeszkadzać. Znamy ten specyficzny rodzaj patosu, afektacji, ten nadmiar poetyckich uniesień. Były one zgodne z duchem epoki i wówczas wydawały się naturalne. Dla nas są jednym z czynników utrudniających odbiór dzieł takich mistrzów jak Byron, Scott, Musset czy Słowacki.

Poe nie zrezygnował z romantycznej stylistyki, ale połączył ją z językiem analizy – bardzo metodycznym, niemal filozoficzno-naukowym. W ten sposób okiełznał żywioł egzaltacji i zapewnił swoim tekstom ponadczasową atrakcyjność.

"Opowieści niesamowite" są zbiorem najwyżej cenionych opowiadań autora, a także najbardziej reprezentatywnych dla powracających w jego nowelistyce motywów i wątków.

Czegóż nie znajdziemy w tych przedziwnych historiach z dreszczykiem, którymi najlepiej się raczyć w zimowe noce przy kominku…

Przeczytamy o groźnych eksperymentach hipnotycznych („Prawdziwy opis wypadku z panem Waldemarem”), o ożywających przedmiotach i obrazach („Portret owalny”, „Maska śmierci szkarłatnej”), o pięknych, eterycznych kobietach pogrążonych w dziwnych chorobach („Ligeja”, „Berenice”), o ludziach pogrzebanych żywcem („Beczka Amontillado”, „Przedwczesny pogrzeb”), a także egzystujących w innej czasoprzestrzeni („Rękopis znaleziony w butli”).

Zetkniemy się z frapującym problemem tożsamości (motyw sobowtóra w „Williamie Wilsonie”). Wkroczymy w świat niepokojących obsesji, klątw i grzechów („Metzengerstein”).

Gros ww. tematów kumuluje się w słynnej „Zagładzie domu Usherów” – noweli, która przenosi nas do rozpadającego się zamku nad posępnym jeziorem i czyni świadkami niejednoznacznej relacji między bliźniaczym rodzeństwem.

Nieco odrębne sekwencje tematyczne tworzą opowiadania utrzymane w konwencji makabreski („Hop-Frog”, „Król Dżumiec”, „Diabeł na wieży”) oraz znakomity tryptyk kryminalny z C. Auguste Dupinem – pierwszym w historii literatury detektywem („Zabójstwo przy Rue Morge”, „Tajemnica Marii Roget”, „Skradziony list”).

Na uwagę zasługuje również „kryptograficzna” nowela „Złoty żuk”, w której autor zaprasza nas do zabawy w rozszyfrowywanie wiadomości wskazującej miejsce ukrycia pirackiego skarbu.

Warto zaznaczyć, że tłumaczem większości tekstów zamieszczonych w antologii jest Bolesław Leśmian – twórca, podobnie jak Poe, zafascynowany wszelką niezwykłością i obdarzony równie kreatywną wyobraźnią. Możemy ufać, że jego przekłady są dzięki temu najlepszymi z możliwych. 

Jeśli ktoś dotąd nie zapoznał się z twórczością Poego, a zaczytuje się we współczesnej fantastyce i kryminałach, ponadto intryguje go ciemna strona ludzkiej natury – niech koniecznie sięgnie do źródeł. Tam znajdzie niepowtarzalną opowieść o naszych lękach, przeczuciach, żądzach i koszmarach.