Dobre strony agresji

W swojej klasycznej pracy „Tak zwane zło” austriacki noblista Konrad Lorenz przekonuje nas, że agresja jest w życiu zwierząt (a więc także i ludzi) czymś absolutnie niezbędnym. 

Służy zwierzętom m.in. do zapewniania sobie terytorium, ustalania hierarchii w grupie, obrony potomstwa. Nadrzędnym celem wszelkich zachowań agresywnych jest oczywiście przetrwanie gatunku. Zgodnie z darwinowską teorią ewolucji jesteśmy zaprogramowani na przekazywanie genów, podporządkowani biologicznej zasadzie dziedziczenia.

Lorenz zajmuje się głównie agresją wewnątrzgatunkową, która regulowana przez instynkt ujawnia swoje dobroczynne działanie. My ludzie mamy jednak skłonność do sprzeniewierzania się prawom natury, co grozi nam (ludzkości) samobójstwem.

Dlatego w ostatnim rozdziale swej książki wybitny etolog zastanawia się, jak kanalizować i przekierowywać agresję w naszym życiu, tak żeby nam służyła. Paradoksalnie – bez agresji niemożliwe byłoby wykształcenie się wielu zachowań, obyczajów, relacji. Zapał, śmiech, miłość, a nawet sztuka czy religia mają korzenie w tym zdumiewającym popędzie. Tak przynajmniej utrzymuje Konrad Lorenz, a jego argumenty (zilustrowane fascynującymi przykładami z życia zwierząt) są sugestywne i frapujące.

Poniższe notatki stanowią przegląd najciekawszych tez i spostrzeżeń autora.

Wprowadzenie

1) Jest dwóch wielkich konstruktorów ewolucji gatunków: mutacyjna zmienność i selekcja.
2) Istnieją cztery wielkie popędy: głód, miłość (seks), ucieczka, agresja. Czasem się krzyżują, powodując sprzeczne wewnętrznie reakcje, czasem jeden aktywny, pozostałe wyłączone. Generalnie popędy warunkują się nawzajem. Hormon. Hormeo z greki znaczy „popędzam”.
3) Agresja jest spontanicznym instynktem w dużym stopniu niezależnym od wychowania, warunków zewnętrznych (odkrycie Freuda). Choć np. brak miłości sprzyja rozwinięciu się agresji.
4) Agresja u zwierząt nie jest podporządkowana zasadzie destrukcji, ale zasadzie konkurencji. Psy dingo sprowadzane do Australii nie atakowały swoich pobratymców, ale polowały na podobne zwierzęta, co torbacze. Ponieważ miały skuteczniejsze metody, potencjalne ofiary również udoskonaliły swoje sposoby obrony. Dla torbaczy to było nie do przeskoczenia, dlatego na tamtych terenach wyginęły.
5) Agresja występuje nie tylko między gatunkami, ale także wewnątrz gatunków.
6) Agresja wewnątrzgatunkowa jest funkcjonalna, służy określonym celom.

Terytorium

7) Równomierne rozmieszczanie się zwierząt tego samego gatunku na dostępnym terenie jest największą korzyścią agresji wewnątrzgatunkowej.
8) Barwy u ryb, śpiewy ptaków, zapachy odchodów u psów i kotów to sygnały określające terytorium danego zwierzęcia (tak parcelują przestrzeń).
9) Centrum rewiru to miejsce, gdzie zwierzę czuje się najpewniej i jest gotowe do najsilniejszego ataku. U ryb lokowanie rewiru zawsze bliżej dna, bo z góry większe zagrożenie.
10) Zgodnie żyją ze sobą tylko po jednej rybie z danego gatunku, o odmiennym ubarwieniu. Chyba że para małżeńska. Chodzi o ryby koralowe (Floryda) i kolorowe. Podobna barwa sygnałem do ataku. W akwarium zdarzają się ataki na ryby spoza gatunku w ramach walki o terytorium.
11) U ryb słodkowodnych, nie tak agresywnych jak ryby koralowe, barwy wyrażają stany emocjonalne. Zmienna intensywność barwy. U koralowych – plakatowe, krzyczące kolory, bez względu na intencje (obrona, atak) czy stan (podniecenie, lęk). Barwy u koralowych sygnalizują współplemieńcom: To moje terytorium, nie zbliżaj się!
12) Koty i psy rozpoznają po zapachach moczu poszczególne kocie lub psie indywidua. Być może także śpiew ptaka określa jego indywidualny charakter.
13) Tam, gdzie mocz, tam centrum rewiru. Sprawdza się zapach i jeśli stary, to można iść dalej, jeśli świeży, trzeba się wycofać. Koty dzielą się nie tylko przestrzenią, ale i czasem!

Potomstwo

14) Ale na przykład u kopytnych terytorium nie ma znaczenia. Agresja wewnątrzgatunkowa występuje u nich tylko w postaci walki o względy samicy, bo wyłania osobniki w największym stopniu zdolne do obrony potomstwa. To korzyść agresji dla gatunku. Poroże u jeleni służy im jedynie jako ozdoba dająca przewagę w rywalizacji o samicę, czyni samca atrakcyjniejszym.
15) Agresja, także wewnątrzgatunkowa, służy do zachowania gatunku. Paradoks? Nie. Korzyścią dla gatunku jest bowiem zwycięstwo silniejszego, dobór lepszych genów, silniejsze potomstwo.
16) Lew atakując ofiarę nie przejawia agresji, w sensie złości, tak jak nas nie rozdrażnia stek na talerzu. Zwierzę przejawia gniew, kiedy się boi, kiedy jako słabsze nie ma drogi ucieczki i osaczone broni się z desperacką odwagą. Reakcja krytyczna pojawia się także w obronie potomstwa. Wtedy właśnie rozpaczliwa furia. A nie podczas klasycznego ataku łowcy na ofiarę.
17) Nękanie w celach dydaktycznych u ptaków (chodzi o przekazanie wiedzy potomstwu o rywalach, tak bronią się słabsi przed silniejszymi, rodzaj wyprzedzającej samoobrony). Np. gęsi gromadnie nękające lisa. Stąd kolor upierzenia wykształcający się jako negatywne skojarzenie dla odstraszanych łowców. Także barwy u ryb? Między ssakami: zebry nękające lamparta, bydło napastliwie otaczające człowieka.

Hierarchia

18) Przywódcy u kawek wtrącają się w spory niższych rangą. W grupie poruszenie, gdy zagrożony jest lider. Kiedy osobnik niższy rangą – nie robi to większego wrażenia.
19) U jeleniowatych stara dama niezdolna już do żadnych funkcji społecznych dumnie kroczy na czele stada.
20) Pawiany. Jest grupa senatorów trzymających się razem w razie próby podważenia ich autorytetu. W zaroślach lew. Silne pawiany otaczają pierścieniem młode (chronią potomstwo). Tymczasem najstarszy sprawdza, w jaki sposób ominąć lwa. Potem wszyscy idą za nim w pełnym zaufaniu.
21) Izoluje się młodego szympansa i uczy go wyłuskiwania bananów. To samo ze starym przywódcą. Potem w stadzie wszyscy uczą się od lidera, naśladując go. Od młodego nikt się nie uczy, tylko wyrywają mu jego zdobycz.

Znaczenie instynktów 

22) Zjawisko obniżania się progu bodźca wyzwalającego reakcje pożądania, agresji, innych instynktów. Agresja jaskrawym przykładem. Obiekty zastępcze to blisko spokrewnieni. Podobieństwo cech, np. barwy u ryb. Ryby, np. pielęgnice. Osamotniona para w akwarium. Małżonek wyładowuje agresję na małżonce, zabijając ją.
23) U ludzi furia ekspedycyjna. Grupa mężczyzn na obozie skazana na siebie. Rozwiązaniem przekierunkowanie agresji na martwy przedmiot.
24) Instynktowne zachowanie pożądliwe, apetytywne. Samiec synogarlicy. Zabrać mu synogarlicę, zacznie tokować do gołębicy, w końcu do szmacianej imitacji ptaka, wreszcie do samego narożnika swej klatki. Na bezrybiu i rak ryba.
25) Instynkt zbudzony w udomowionym szpaku Lorenza, który zawsze jadł z miseczki. Nagle wpatruje się w sufit, potem jakby coś łapał, przełykał i odprężał się po posiłku. Wyobrażona mucha!

Rytuały

26) Podżeganie u kaczek: ruch wstecz przez bark, odchylenie głowy przez bark, tak że kaczka prawie dziobem dotyka swego ogona. Do przodu i w tył. Przed nią wróg, na którego szarżuje, za nią małżonek, ku któremu ucieka, przejęta swoją brawurą.
27) Rytualizacja podżegania. Dwa sprzeczne dążenia: grożenia i ucieczki. Zapamiętane dziedzicznie wytwarzają specyficzne zachowanie ruchowe. Nawet już nie musi występować fizyczne źródło ataku czy opieki. U kaczek nurkujących podżeganie pełni funkcję zalotów, propozycji matrymonialnej. U innych oznacza: „Przegoń go, to nasz teren!”.
28) Rytuały u niektórych much. Partner przynosi partnerce owada, ona je, on w tym czasie kopuluje. To zabezpieczenie, bo samiec muchy mniejszy, a samica mogłaby go pożreć podczas kopulacji. Inne owadzie dary mogą pełnić funkcję zastępczą, zrytualizowaną w ten sposób.
29) Rytuał działa hamująco na agresję, rozładowuje ją. Także daje poczucie bezpieczeństwa, bo jest odtwarzaniem dawnych czynności i rozwiązań, które w konkretnych, jeszcze niezrytualizowanych okolicznościach, okazały się skuteczne.
30) Stąd lęk przed naruszeniem rytuału. Gęś gęgawa Lorenza, jej okrężna droga po schodach i okno, którego się bała.
31) Koń kupiony od pijaka zatrzymywał się przed każdą karczmą. Niby anegdota, ale zupełnie możliwa, realistyczna.
32) Walki turniejowe u zwierząt. Ryby, kręgowce itd. Zasada fair play.
33) Indiańska fajka pokoju.
34) Rytuały ułatwiają komunikację w tym sensie, że zrytmizowane ruchy i powtarzające się treści przekazu czynią porozumiewanie się bardziej przewidywalnym. A przez to bezpieczniejszym.
35) Sztuka wywodzi się z rytuału. Sztuka autoteliczna to już pewna późniejsza nadbudowa.
36) Funkcje rytuału chronologicznie: porozumiewanie się, kontrola agresji, tworzenie więzi.
37) Rytuały pojednawcze, np. u kaczek („reb, reb”). Pierwotną funkcją rytuałów pojednawczych było niedopuszczenie do walki, uniknięcie jej konieczności. Potem rytuał się zautonomizował. U ludzi to śmiech. Szczerzenie zębów w uśmiechu u niektórych gatunków małp. Podobnie Japończycy. Radosne, przyjazne gesty psów, kiedy rozładują sytuację konfliktową. Krzyk triumfalny u gęsi podczas radosnego powitania. Rytuał rozwija się w ceremoniał.
38) U ludzi wszystkie tzw. maniery są wyznaczone przez kulturową rytualizację.
39) Nierespektowanie manier jest odbierane jako agresja. Zatem są one po to, by właśnie agresję hamować, okiełznywać.

Hamowanie agresji

40) Instynkt macierzyński to niejako sposób poruszania się, działania osobnika (jego własnego), a nie żadna wrodzona miłość. Indyczki rozpoznają swe pisklęta jedynie po kwileniu. Głuche zabijają potomstwo, bo go nie rozróżniają. Instynkt macierzyński działa hamująco na agresję. To jego funkcja?
41) Jak psy, z zasady nie atakujące młodych, rozpoznają ich wiek, np. 7, 8 mies.? Pewnie po zapachu. Młody kładzie się, obnaża bezbronnie brzuch i wypuszcza parę kropli moczu. Pies czy wilk nie zaatakuje suki. Chyba że ten mechanizm społeczny, typowy również dla człowieka, zostanie zaburzony. Samice są uległe wobec samców, nawet jeśli są większe, silniejsze (podłoże seksualne).
42) Jaszczurki. Samiczka pomalowana na kolor samca spotyka się początkowo z agresją małżonka. Dopiero po chwili rozpoznaje on po zapachu swoją nietypowo uszminkowaną damę.
43) Tak jak wyzwala się ruch instynktowny, popędowy, tak też wyzwala się działanie hamujące.
44) Hamowanie agresji u zwierząt stadnych, społecznych musi być czymś trwałym (dla dobra gatunku). Silniejsze z zasady nie zabijają swoich współplemieńców (młodych, samic).
45) U zwierząt żyjących samotnie (kuna, niektóre gatunki ryb) dla przetrwania gatunku wystarczy, że agresja wewnątrzgatunkowa będzie hamowana akcyjnie, tylko w okresach i sytuacjach, kiedy konieczne jest rozmnażanie. Wtedy popęd płciowy hamuje agresję.
46) Osobowość u zwierząt zaczyna się tam, gdzie wytwarza się więź między osobnikami. Jest ona naturalnym hamulcem agresji.
47) Gesty pokory, uległości u zwierząt. Zwłaszcza u psów. Pies pokonany nadstawia zwycięzcy szyję, ten ją pochwytuje na niby, kłapie i zagryza w powietrzu.
48) U pawianów wypinanie zabarwiającej się intensywnie pupy. Małpka wystraszyła się krzeseł w pokoju i wypinała się przed nimi. Pokonany pawian wypinał się przed zwycięzcą tak długo, aż ten go nieco znudzony pokrył i wykonał parę ruchów kopulacyjnych. Dopiero wtedy ofiara uznała, że jej przebaczono i się uspokoiła.

Stado

49) Stado anonimowe. W stadzie powstają psychiczne zależności.
50) Po co śledziowi, szpakowi czy bizonowi stado? Przecież nie można się ukryć, trudniej o pożywienie, bo konkurencja, wreszcie ryzyko chorób pasożytniczych.
51) Korzyść dla gatunku – obrona. Ciężko wyłapać ze stada ofiarę, trzeba na ogół czekać, aż się odłączy od stada, wtedy staje się potencjalną ofiarą sensu stricto.
52) Małpy (pawiany) wrzeszczą z drzew na tygrysy, kawki w stadzie zniechęcają jastrzębia, sarny drażnią i zaczepiają drapieżników, małe rybki ścieśniają się w masę, by było je trudno przełknąć.
53) Stado anonimowe jest chyba pierwotniejsze niż rodzina ludzi czy państwo owadów. Anonimowa forma stowarzyszania się. Nie ma w nim hierarchii, związków, ale jest stadna decyzyjność.
54) Strzebla (gatunek ryby), której wycięto przedmózgowie zatraciła instynkt stadny. Poza tym funkcjonowała normalnie. Oderwała się od ławicy, a cała ławica za nią. Stała się nieświadomie liderem w zbiorowości bez stałego lidera (są w niej tylko „przywódcy” zmienni, akcyjni, tymczasowi, wyznaczający kierunek poruszania się ławicy).
55) Ludzie tworzą stado regresywnie, w panice.
56) Przepisowy dystans osobniczy u szpaków. Siedzą na drutach telegraficznych na odległość dzioba, rozłożone równomiernie jak perły w naszyjniku. Rewir, potencjalna agresja. To jednak wyjątek, bo na ogół zwierzęta stadne nie wykazują dystansu osobniczego, tłoczą się, zwłaszcza w obliczu zagrożenia, nie przejawiają wobec siebie agresji, nie walczą o własną przestrzeń.
57) Związek osobisty zawsze zakłada agresję. Tylko zwierzęta zdolne do agresji mogą wchodzić w takie związki. I stadne też wchodzą na czas rozmnażania. Łączą się w pary i potem dopiero mogą wrócić do stada, jak już agresja, związana tu z płciowością, wygaśnie.
58) Stado anonimowe składa się z osobników pozbawionych agresji, a przez to relacji z wybrankiem. Ptaki wędrowne, bociany, łabędzie. Na czas wędrówki nie mają swych wybrańców. Każdy członek stada anonimowego to jednakowy uczuciowo towarzysz.
59) Bociany nawet po powrocie do gniazda mogą nie rozpoznać swojej powracającej małżonki, pomylić ją z inną.
60) A z drugiej strony są takie ptaki jak czaple, które w lecącym stadzie trzymają się w równej odległości od małżonka, pozostając do niego uczuciowo przywiązane (tylko czy wtedy takie stado czapli jest nadal anonimowym? Chyba jednak nie).
61) Mrówki, owady, termity. Ich milionowe państwa to rodziny, członkowie pochodzą od jednej pary, rozpoznają się po zapachu ula, mrowiska. Każde inne państwo (ród) – wrogiem.

Fenomen szczurów

62) Szczury rozpoznają się po zapachu. Rodzina, ród (kilka tuzinów osobników) czuła dla siebie, nie ma hierarchii, wszystko wspólne, zdobycz w równym stopniu dla dużych, jak i małych, słabsi mają nawet priorytet. Podobnie w seksie. A młode są pod troskliwą opieką mam, ciotek, wujków, dziadków, pradziadków itp. Za to szczury z innych rodzin są bezlitośnie kąsane, często w szyję, w takie miejsce, by nastąpiło wewnętrzne wykrwawienie. I bywa że brutalnie rozszarpywane.
63) Eksperyment: zabranie szczura z jego rodziny. Izolacja, szczur traci swój zapach. Wraca. Czuje się jak w domu. Bracia go nie rozpoznają, dla nich to już obcy. Rzucają się na niego z furią. Atakujące szczury są tak rozdrażnione, że w amoku na siebie wpadają i przez chwilę mogą walczyć ze sobą. Napadnięty brat przerażony, zszokowany, nieprzygotowany do obrony, ucieczki. Rozszarpany na strzępy.
64) Szczur zwiadowca oznacza trutkę odchodami. Pamięć o zgubnej przynęcie przechowuje się w pamięci pokoleniowej.
65) Szczury śniade satanicznie krzyczą, szarobiałe – wstrząsem, jakby przez nie przeszedł prąd, dają innym sygnał do ataku.
66) Szczur bez wyjścia może umrzeć z przerażenia i szoku. Ale na ogół broni się desperackim kontratakiem.
67) Zaułki ewolucji. Czy zaciekła rywalizacja szczurzych rodów jest diabelskim wynalazkiem, który nie przyczynia się do żadnego dobra (choćby pojętego darwinistycznie dobra gatunkowego)? Zło samo w sobie, jedyne nie „tak zwane” zło?
68) Niekoniecznie. Możliwość premii selekcyjnej w postaci nie liczebności, a siły. Z najsilniejszego rodu wyłonią sie większe, potężniejsze osobniki. Powstanie szczurza arystokracja? Nadszczury.

Więź

69) Grupa. Tu już jednostka nie jest bezosobowym, wymiennym egzemplarzem gatunku, ale rozpoznawalną po określonych cechach indywidualnością. Członkowie grupy uczą się te cechy rozpoznawać. Nie są w ogromnej mierze wrodzone jak w przypadku bezosobowych rodów. Tam do stworzenia jedności wystarczają reakcje wrodzone.
70) Śmiech ludzi przy spotkaniu,  powitaniu, często spontaniczny. Uśmiech, śmiech wytwarzają więź.
71) U gęsi spójnia krzyku triumfalnego jest przejawem intensywności więzi. Wspólnota krzyku triumfalnego. Od powitania po miłość.
72) Szlachetny homoseksualizm u gąsiorów związanych ze sobą krzykiem triumfalnym. Dołącza gęś. Stadło lęgowe. Trójkowe małżeństwo. To zapewnia wysokie miejsce w hierarchii i dużo potomstwa. Potomstwo chronione przez dwóch ojców.
73) U gęsi możliwa przyjaźń między samcem a samicą, seks często oderwany od uczucia zakochania. Miłość bezlęgowa. Jak u ludzi. Gęsi trudniej kopulować bez uczucia miłości niż gąsiorowi, trudniej też wdowie o nowe relacje miłosne. Znów jak u nas. Gęsi również mają swoją femme fatale, prowokującą erotycznie.
74) Gęsi gęgawe generalnie wierne, wytrwałe w zalotach, dążeniach uczuciowych.
75) Tak jak jeden samotny szympans w ogóle nie jest szympansem, tak samo dzika gęś odizolowana w klatce staje się smutną karykaturą gęsi. Nie wykonuje nawet czynności zastępczych, wynikających z popędu, jak obgryzająca przedmioty mysz czy fikająca automatycznie wiewiórka.
76) Takie gęsi są jak dzieci z sierocińca. Odwrócone do ściany w depresji, okaleczone psychicznie, wycofane. I to nawet, gdy przebywają w pomieszczeniu we dwie. Obie w dwóch narożnikach. Jeszcze gorzej, jak zdrową gęś coś wyrwie ze związku krzyku triumfalnego. Rozpaczliwe szukanie utraconego kochanka, bezbronność.
77) Cierpienie, depresja gęsi pozostawiają trwałe ślady w oczach. Znów jak u ludzi.
78) Zdarza się, że zaprzyjaźnione gęsiory na skutek regresji uwsteczniają się w relacji krzyku triumfalnego i brutalnie walczą. Potem unikają się, zażenowane.
79) Więź wewnątrzgatunkowa tym silniejsza, im większa agresja wewnątrzgatunkowa. Agresywne ryby pielęgnice, agresywne gęsi gęgawe. Bestia wilk to najwspanialszy przyjaciel.
80) Więź osobista tylko u ryb kościstych, ptaków i ssaków. U dużo starszych historycznie zwierząt, czyli gadów jej nie ma.
81) Agresja dużo starsza od miłości. Istnieje agresja bez miłości, ale nie odwrotnie.
82) Pierwotna agresja – wspólny cel, czyli ochrona potomstwa, podłoże przyszłej więzi.
83) Nienawiść, nie agresja, jest przeciwieństwem miłości. Skierowana ku temu, kogo się kochało i chyba wciąż jeszcze kocha. Miłość i nienawiść to jakby dwie strony tego samego medalu, jedno uczucie nie może istnieć bez drugiego.

My – ludzie

84) Paradoks liczby przodków.
85) Zachowanie ludzi w pociągu. Zajmowanie miejsc, udawanie snu, traktowanie pasażerów obcych i znajomych. Dużo analogonów do świata zwierząt, ich relacji.
86) Trzy przeszkody w uznaniu przez człowieka jego zwierzęcego statusu. Odrażające pokrewieństwo z szympansem (karykaturą człowieka), lęk przed bezwzględną, naturalną przyczynowością (odarcie przyrody z boskości, piękna itp.), idealizm, czyli poczucie wyjątkowości świata umysłu. Wspólnym mianownikiem tych trzech – pycha. I lęk. Boimy się poznać samych siebie.
87) Nasze przewagi jako zagrożenia: wiedza pojęciowa, rozregulowanie instynktu, agresja homo faber, pamięć gatunku (niebezpieczne wynalazki), hipertrofia, rozwój cywilizacji, anonimowość społeczności wielkich miast. Czynniki ryzyka samozagłady.
88) Agresywni Indianie z plemienia Ute. Przerost popędu agresji na skutek eksperymentów z doborem i selekcją.
89) Ogień i kamień (tłuk kamienny) jako narzędzie zbrodni, od razu po wynalezieniu (odkrycie w Chinach).
90) W plemionach prymitywnych pojęcie człowiek odnosi się tylko do członków plemienia. Dlatego kanibalizm nie jest dla nich kanibalizmem.
91) Dreszcze to pozostałość po reakcji stroszenia włosów, śpiew po bojowych okrzykach np. szympansów. Zapał, energia itd. Popęd do zapalczywego uczestnictwa w boju. Wszystko to w nas zwierzęce.
92) Jednak instynkt zwierzęcy jest czymś naturalnie dobrym. Ma wgrane hamulce przeciw samozagładzie gatunku, które nazywamy prawem moralnym.
93) Szympans zranił w gniewie człowieka, a potem, gdy ochłonął, zaczął zaciskać szympansimi dłońmi jego rany. Współczucie i żałoba u zwierząt. Słonie, gęsi. Tzw. prawo moralne ludzi nie jest w świecie zwierząt czymś wyjątkowym.
94) Kantowski rozum, rozum wyabstrahowany z popędów byłby czymś niebezpiecznym.
95) Ludzie jak szczury. Kochają się w rodach, plemionach, wyrzynają – między plemionami.
96) Przewidujemy skutki naszych działań, reflektujemy, to jeszcze nas chroni przed gatunkową autodestrukcją.
97) Środki zaradcze? Agresja zastępcza (przekierunkowanie, np. sport, czyli kulturowo zrytualizowana forma walki), różne formy sublimacji, katharsis. Planowa eugenika? Inne pomysły: hamowanie agresji między narodami: nie da się nienawidzić narodu, w którym mamy przyjaciół, zatem – zrzeszajmy się w zespoły międzynarodowe. 
98) Amputowanie agresji u człowieka skutkowałoby eliminacją zapału, aktywności, brakiem energii do najprostszych działań, nawet zanikiem śmiechu. Śmiech powstał w wyniku przekierunkowania pierwotnych gestów grożenia, jak krzyk rytualny u gęsi. Śmiech jednak może uderzać w innych, jeśli są wyśmiewani lub wykluczeni ze wspólnoty śmiechu (potencjał agresji).
99) Wyzwalacze i elementy agresywnego z natury zapału: wartość wymagająca obrony, rywal (realny, fikcyjny, zastępczy), sprzymierzeńcy, ewentualnie wódz wzywający do boju. Reguła sumowania się bodźców. Zapał u ludzi ma ten sam potencjał wspólnotowy, co krzyk triumfalny u gęsi. Więź zapału powinno się wyzwalać i tworzyć wokół wartości humanistycznych. Sztuka, nauka, kultura.
100) Prawda naukowa jest czymś, czego ludzki umysł nie wytwarza, ale wydziera pozasubiektywnej rzeczywistości.