Summa de beatitudine

We wstępie do swego traktatu Władysław Tatarkiewicz wyraża obawę, że jego praca może wydać się niektórym jak na naukową zbyt literacka, a innym, jak na książkę o szczęściu – zbyt trudna i sucha. Ambicją autora było połączenie tych dwóch aspektów – literackości oraz właściwej naukowym tekstom precyzji wywodu. Filozof, świadom wyzwania, zaznacza: „Kto chce dużo, temu łatwo może się zdarzyć, że niewiele osiągnie” i asekuruje się cytatem z Arystotelesa: „Nie od wszystkich wywodów można i należy wymagać tego samego stopnia jasności i ścisłości”. Jest w podejściu polskiego myśliciela wzruszająca skromność i sokratejska pokora („Wiem, że nic nie wiem”). I nie wydaje się to kokieterią.

Tatarkiewicz zamierzony cel osiągnął – napisał książkę, śmiem twierdzić, wybitną. Prawdopodobnie do tej pory nie ukazała się równie doskonała monografia pojęcia szczęścia, tak wyczerpująca, wszechstronna i przystępna summa de beatitudine. Niewiele brakowało, żeby nigdy nie ujrzała światła dziennego, jako że powstawała w mrocznych czasach okupacji (zgodnie z życiową regułą, że o szczęściu myślimy w nieszczęśliwym położeniu). Rękopis ocalał z pożogi (dom filozofa spłonął), a potem cudem uniknął konfiskaty przez niemieckiego żołdaka, który z barbarzyńskim oburzeniem cisnął nim do rynsztoka. Scena filmowa, symboliczna. Profesor schylający się po swój manuskrypt, wydobywający go z kałuży, z błota, niepewny następnej chwili…

Co czyni pracę Tatarkiewicza wyjątkową? Wiele właściwości, m.in. elegancki (literacki) styl, klarowność przekazu, mnogość i rzetelność źródeł, na które autor się powołuje, ich różnorodność, szereg analiz i rekonstrukcji rozmaitych poglądów, obfitość aforyzmów, ujęcie interdyscyplinarne uwzględniające całokształt refleksji humanistycznej na podjęty temat. Kunszt, jakim wykazał się profesor nie polega jednak na doborze i prezentacji ww. cech czy elementów, ale na ich zharmonizowaniu. „O szczęściu” jest tekstem znakomitym dzięki zachowaniu idealnej równowagi między wszystkimi składnikami i atrybutami. Stanowi doskonale skomponowaną syntezę. Uniknąć nużącej czytelnika drobiazgowości, encyklopedyzmu, powtarzalności czy wreszcie komplikowania niektórych problemów – to przy tego typu publikacjach wielka sztuka. Sztuka, która naszemu filozofowi świetnie się udała.

W pierwszych rozdziałach Tatarkiewicz zajmuje się analizą pojęcia szczęścia, zwraca uwagę na jego wieloznaczność i wyjaśnia związane z tym nieporozumienia. Prowadzi to do wyróżnienia czterech określeń szczęścia, mianowicie jako: 1) trafu, losu, fortuny, 2) intensywnej radości, przyjemności, 3) posiadania dóbr (eudajmonia) 4) satysfakcji z życia, poczucia spełnienia. To ostatnie znaczenie jest najwłaściwsze. Szczęście zdefiniowane jako pełne, trwałe, uzasadnione i pogłębione zadowolenie z całości życia stanowi punkt odniesienia dla dalszych rozważań. Kolejne rozdziały dotyczą m.in. zagadnienia przyjemności, cierpienia, zdrowia psychicznego, przeszkód na drodze do szczęścia oraz czynników je warunkujących.

Lektura książki jest cudowną przygodą intelektualną i okazją do podjęcia refleksji nad kwestią, która wszystkich nas przecież frapuje. Bo chociaż intuicyjnie wyczuwamy, czym jest szczęście, zwykle nie wiemy czy i jak można być szczęśliwym. Złotych recept nie ma, ale istnieje wielka tradycja myśli ludzkiej (filozoficznej, naukowej, religijnej), w której warto szukać odpowiedzi. Tę tradycję dzieło Tatarkiewicza w fascynujący sposób ukazuje.

Notatki i cytaty

1) Jedną z przyczyn że ludzie nie są szczęśliwi jest to, że sobie wyobrażają, że szczęśliwi być nie mogą (Epikur). Człowiek jest tylko na tyle nieszczęśliwy, na ile się za takiego uważa (Seneka).
2) Definicje szczęścia wskazują na pewien ideał, który nie istnieje, ale do którego można się zbliżać. Idea aproksymacji (Kant).
3) Lepiej być nieszczęśliwym Sokratesem niż zadowolonym głupcem (J.S. Mill).
4) Szczęście to walka, nieszczęście to kapitulacja. Szczęście jako zmaganie (Marks).
5) Czas ma dostęp do bólu („leczy rany”), ale nie do nieszczęścia.
6) Cztery źródła (rodzaje) przyjemności: a) podniety dopasowane do narządów zmysłowych, b) gdy organizm działa sprawnie i łatwo, c) gdy spełniają się nasze dążenia, d) gdy obcujemy z rzeczami, które lubimy.
7) Cierpienie się zwiększa, gdy jest poprzedzane przez przyjemność, zmniejsza – poprzedzane przez inne cierpienie, zwiększa – gdy przychodzi nagle i nieoczekiwanie, zmniejsza – gdy było przewidziane, zmniejsza się – gdy inni cierpią wraz z nami, zwiększa – gdy inni się cieszą z naszego cierpienia, zmniejsza się – ujawniane, zwiększa – ukrywane, zmniejsza się przez kontrolę nad sobą, zwiększa – przez brak kontroli, zwiększa się – gdy mamy poczucie, że sami zawiniliśmy.
8) Możliwości są zwykle bardziej przerażające niż rzeczywistość.
9) Jest w życiu wiele dobrego i bez szczęścia (Turgieniew).
10) Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób (Tołstoj, początek Anny Kareniny).
11) Najdotkliwsza samotność to niemożność silnych związków z ludźmi.
12) Nie ma większego nieszczęścia niż wspomnienie szczęścia w nieszczęściu (Dante).
13) Szczęście musi mieć swe źródła. Najczęstsze źródła szczęścia: a) władza, majątek, b) uczucia, c) praca, d) sztuka, nauka, religia. Jeśli jakieś źródło jest zamknięte, to nie znaczy, że musi zamknięte być szczęście. Żadne jednak źródło nie jest niezawodne.
14) Dwa rodzaje ludzi wg Kretschmera: cyklotymicy i schizotymicy. Tych drugich jakby tafla szklana oddziela od świata. Trudniej im być szczęśliwymi.
15) Potrzeby ludzkie: a) czymś być, b) coś posiadać, c) coś robić (działać), d) poznawać kontemplować, e) coś odczuwać. Mutatis mutandis – typy ludzkie. Plus potrzeby fizyczne dotyczące wszystkich.
16) Szczęście pojęte negatywnie. Tradycja stoicka, cynicka, scholastyczna. Wystrzegaj się dóbr zewnętrznych, ograniczaj potrzeby, unikaj przyjemności. Trakowie płaczący nad narodzonym dzieckiem. Pessimus – najgorszy, optimus – najlepszy. Leibniz – zło ze skończoności bytów.
17) Pesymizm Pascala i Schopenhauera: pragnienie to cierpienie, brak pragnień to nuda, zatem też cierpienie.
18) Szczęście to przedwczesny zysk zbliżającej się straty (Rilke).
19) Schubert w pieśni Wędrowiec: Szczęście jest tam gdzie ciebie nie ma (w sensie jest, ale zawsze nie tam, gdzie my).
20) Czas zauważamy tylko w cierpieniu lub nudzie.
21) Człowiek zawsze czuje się czymś więcej niż osiągnął, dlatego nie może być szczęśliwy (Kierkegaard). Być może to tylko perspektywa ludzi nadmiernie ambitnych, świadomych, nadwrażliwych?
22) Szczęście tak nieuchwytne jak odcienie barw na szyi gołębia (Renan).
23) Szczęście jako ideał oddala się w miarę, jak się do niego zbliżamy. Niczym horyzont. Seneka: Im więcej myślimy o szczęściu, tym bardziej się ono oddala.
24) Grecy – powierzchnia życia radosna, jego treść, głębia to cierpienie. Szczęście zawsze zniweczy Nemesis. Wieczny niepokój ludzkiego ducha.
25) Sofokles w Edypie, wcześniej Homer: Największe szczęście to nie istnieć. Powrócił do tego Byron i romantyzm. Chrześcijaństwo średniowieczne: Nie ma zupełnego nieszczęścia, bo tamą nadzieja.
26) Pascal chrześcijanin, jansenista, pirronista. Musimy wybierać między doczesnym a wiecznym. Istota zakładu.
27) Wolter: Szczęście snem, cierpienie realne, optymizm to naiwność (Kandyd).
28) W XIX w. rosyjscy prozaicy wprowadzają do zachodniej myśli rys pesymistyczny, gnostycki, patrystyczno-wschodni, zaś Schopenhauer – indyjski pesymizm.
29) Ważniejsze niż życie szczęśliwe jest życie głębokie. Szczęście jest dla ciała, ale troska rozwija siły ducha (Proust). Zbigniew Herbert: Miałem wspaniałe życie: cierpiałem.
30) Postaci hedonizmu: a) cokolwiek robimy, robimy z myślą o przyjemności, b) każde dążenie zorientowane jest na przyjemność, c) są różne dążenia, ale przyjemność zawsze celem ostatecznym, d) są różne motywy w działaniu, ale motyw przyjemności najintensywniejszy, zawsze kalkulujemy maksimum przyjemności, e) przyjemność to motyw pierwotny, reszta dążeń to wtórne połączenia, asocjacje. Przedstawiciele – oczywiście Bentham, Mill, wcześniej Arystyp z Cyreny.
31) Cnota jest tylko metodą osiągania szczęścia własnego przez uszczęśliwianie innych. Zatem między ego a altruizmem nie ma sprzeczności (Bentham).
32) Żeby osiągnąć szczęście trzeba o nim zapomnieć (Henry Sidgwick). Szczęście po drodze jako produkt uboczny (Mill). Liczy się samo dążenie, działanie, samo życie jest szczęściem i jako takie jest od ideału szczęścia ważniejsze.