Ryszard Przybylski, wybitny polski eseista i natchniony interpretator,
przypomina nam w „Baśni zimowej” bolesną i nieodwołalną prawdę, że życie
ludzkie z perspektywy starości okazuje się klęską.
Spokój ducha, mądrość, wytchnienie po latach intensywnej pracy – uznawane za przywileje podeszłego wieku – to tylko złudzenia, puste obietnice, które w obliczu „zgrozy bytu” nic nie znaczą. Pogodę ducha („serenitas animi”) niweczy dręcząca obecność „dwóch wściekłych psów daremności: nicości i absurdu”. A próby schronienia się w królestwie rozumu są wyszydzane przez los, który zamyka nam do niego drzwi. Przybylski opisuje przypadek Immanuela Kanta, który stopniowo zaczął tracić pamięć. „Zanim skonał przestał być człowiekiem, odebrana mu bowiem została adamiczna zdolność nazywania”. Demencja nie oszczędza nawet największych umysłów.
Przypuszcza się, że Sokrates, świadom dramatu starości, celowo dążył do własnej egzekucji. Jak przekazał Ksenofont „Sokrates doszedł do przekonania, że śmierć jest dla niego bardziej pożądana niż życie”. Mimo że w chwili skazania filozof liczył sobie siedemdziesiąt lat, trzymał się znakomicie. Podczas procesu o znieprawianie młodzieży i nieuznawanie państwowych bogów, a w istocie o mizodemię, czyli wrogość wobec demokracji, Sokrates zachowywał się na tyle wyzywająco, że sędziom pozostał jedynie wybór między uniewinnieniem a karą główną. Pierwsza opcja byłaby kompromitująca dla oskarżycieli, zatem wybrano drugą. Komentatorzy są zgodni: śmierć mędrca była dobrowolną ucieczką przed bólem starości, skorzystaniem z okazji na „przeprowadzkę duszy” do „Rzeczywistości Istotnie Istniejącej”.
Jeden z rozdziałów opowiada o ostatnich latach Michała Anioła. Stary rzeźbiarz zajmował skromne mieszkanie w Rzymie, przy ulicy o symbolicznej nazwie Macel dei Corvi – Jatka Kruków. Prowadził ascetyczny tryb życia, pracował nad swoimi rzeźbami i pisał wiersze. Oto jak skarżył się językiem poezji: „W jednym mym uchu pająk sieć rozprzędza/ W drugim mi śpiewa świerszcza nocna zwrotka/ Charczę z kataru, który sen odpędza”. Mistrza dręczyły zatem dolegliwości fizyczne, umysł się nie poddawał. Ale „starcza bezsenność spotęgowana katarem, który potrafi udręczyć człowieka okrutnie, zmieniała mu noce w tortury”.
Od rozważań inspirowanych biografiami Ryszard Przybylski przechodzi do analiz filologicznych. Bierze na warsztat fragmenty „Gerontiona” i „Ziemi jałowej” T.S. Eliota oraz wiersz Tadeusza Różewicza, będący zapisem koszmaru poety o hienolisie (hybrydzie hieny i lisa). Zajmuje się również późnymi tekstami Jarosława Iwaszkiewicza. Przybylski wnika we frazy i wersety, wydobywając z nich ukryte sensy. Jego inwencja, przenikliwość, erudycja – olśniewają.
„Baśń zimową” (opublikowaną w 1998 r.) eseista napisał zbliżając się do siedemdziesiątki. Potem żył jeszcze niemal dwie dekady (odszedł w 2016 r.). Sam musiał się zmierzyć z tym, o czym wiedział z przywoływanych świadectw – „wślizgnąć się w najczarniejszą czerń”. Czeka to niemal każdego z nas. Czy zatem warto przekraczać granicę, za którą życie staje się wegetacją, powolnym umieraniem?
Wybrane myśli i cytaty:
1) „Człowiek jest tylko strachem w garstce popiołu” (T.S. Eliot).
2) „Sadowiąc się w łodzi Charona, swoją nową sytuację próbował Kant brać najpierw z humorem. Kiedy pojawiła się rozpacz, podjął walkę, chociaż wiedział, że ją przegra. Kiedy ją już przegrał, przyjął w pokorze cierpienia, jakimi świadomość płaci za swoje zaistnienie”.
3) „W starości bowiem myśl słucha nieustannie odwiecznej pieśni materii: Jam ciebie zrodziła i ja ciebie unicestwię”.
4) „Ani sieć myśli, ani sieć słów nie oplącze świata. Wszelaki porządek jest snem metafizycznego podmiotu”.
5) „Każda kobieta na podobieństwo Boga jest ukryta – mulier abscondita”.
6) „Zatrute żądło bytu, podstępny grecki pająk, nieskończoność”.
7) „W śmiertelnym świetle losu ukazuje się daremność” (Albert Camus).
8) „Być to uczucie tego, że można nie być” (Juliusz Słowacki).
9) „Człowiek jest jedyną istotą, która umie skonstatować sens, stworzyć własną baśń o swoim sensownym życiu” (C.G. Jung).
10) „Jam jest sam, który jestem sam”.
11) „Starość to czas poznawania prawdziwego sensu słowa «nieodwołalnie»”.
12) "Mówiłem jestem zwierzęciem/ mówiłeś jesteś moim zwierzęciem/ mówiłem jestem ciemnością/ mówiłeś jesteś ze mnie/ mówiłem że cię nie znam/ ale mówiłem o tobie/ uciekałem od ciebie/ niesiony przez ciebie/ mówiłem jestem cieniem/ mówiłeś jesteś moim cieniem/ mogę czekać i mogę odejść/ mogę cię zabić/ bo ty jesteś we mnie" (Tadeusz Różewicz, "Niejasny wiersz").
13) „Jeszcze we śnie biały okręt odpływa – daleko od miejsca gdzie znieruchomiałem” (Tadeusz Różewicz).
14) „«Ja» jest dziełem myślącego ciała, czującej gliny. Na starość chowa się najczęściej w czaszce utytłanej prochem”.
Spokój ducha, mądrość, wytchnienie po latach intensywnej pracy – uznawane za przywileje podeszłego wieku – to tylko złudzenia, puste obietnice, które w obliczu „zgrozy bytu” nic nie znaczą. Pogodę ducha („serenitas animi”) niweczy dręcząca obecność „dwóch wściekłych psów daremności: nicości i absurdu”. A próby schronienia się w królestwie rozumu są wyszydzane przez los, który zamyka nam do niego drzwi. Przybylski opisuje przypadek Immanuela Kanta, który stopniowo zaczął tracić pamięć. „Zanim skonał przestał być człowiekiem, odebrana mu bowiem została adamiczna zdolność nazywania”. Demencja nie oszczędza nawet największych umysłów.
Przypuszcza się, że Sokrates, świadom dramatu starości, celowo dążył do własnej egzekucji. Jak przekazał Ksenofont „Sokrates doszedł do przekonania, że śmierć jest dla niego bardziej pożądana niż życie”. Mimo że w chwili skazania filozof liczył sobie siedemdziesiąt lat, trzymał się znakomicie. Podczas procesu o znieprawianie młodzieży i nieuznawanie państwowych bogów, a w istocie o mizodemię, czyli wrogość wobec demokracji, Sokrates zachowywał się na tyle wyzywająco, że sędziom pozostał jedynie wybór między uniewinnieniem a karą główną. Pierwsza opcja byłaby kompromitująca dla oskarżycieli, zatem wybrano drugą. Komentatorzy są zgodni: śmierć mędrca była dobrowolną ucieczką przed bólem starości, skorzystaniem z okazji na „przeprowadzkę duszy” do „Rzeczywistości Istotnie Istniejącej”.
Jeden z rozdziałów opowiada o ostatnich latach Michała Anioła. Stary rzeźbiarz zajmował skromne mieszkanie w Rzymie, przy ulicy o symbolicznej nazwie Macel dei Corvi – Jatka Kruków. Prowadził ascetyczny tryb życia, pracował nad swoimi rzeźbami i pisał wiersze. Oto jak skarżył się językiem poezji: „W jednym mym uchu pająk sieć rozprzędza/ W drugim mi śpiewa świerszcza nocna zwrotka/ Charczę z kataru, który sen odpędza”. Mistrza dręczyły zatem dolegliwości fizyczne, umysł się nie poddawał. Ale „starcza bezsenność spotęgowana katarem, który potrafi udręczyć człowieka okrutnie, zmieniała mu noce w tortury”.
Od rozważań inspirowanych biografiami Ryszard Przybylski przechodzi do analiz filologicznych. Bierze na warsztat fragmenty „Gerontiona” i „Ziemi jałowej” T.S. Eliota oraz wiersz Tadeusza Różewicza, będący zapisem koszmaru poety o hienolisie (hybrydzie hieny i lisa). Zajmuje się również późnymi tekstami Jarosława Iwaszkiewicza. Przybylski wnika we frazy i wersety, wydobywając z nich ukryte sensy. Jego inwencja, przenikliwość, erudycja – olśniewają.
„Baśń zimową” (opublikowaną w 1998 r.) eseista napisał zbliżając się do siedemdziesiątki. Potem żył jeszcze niemal dwie dekady (odszedł w 2016 r.). Sam musiał się zmierzyć z tym, o czym wiedział z przywoływanych świadectw – „wślizgnąć się w najczarniejszą czerń”. Czeka to niemal każdego z nas. Czy zatem warto przekraczać granicę, za którą życie staje się wegetacją, powolnym umieraniem?
Wybrane myśli i cytaty:
1) „Człowiek jest tylko strachem w garstce popiołu” (T.S. Eliot).
2) „Sadowiąc się w łodzi Charona, swoją nową sytuację próbował Kant brać najpierw z humorem. Kiedy pojawiła się rozpacz, podjął walkę, chociaż wiedział, że ją przegra. Kiedy ją już przegrał, przyjął w pokorze cierpienia, jakimi świadomość płaci za swoje zaistnienie”.
3) „W starości bowiem myśl słucha nieustannie odwiecznej pieśni materii: Jam ciebie zrodziła i ja ciebie unicestwię”.
4) „Ani sieć myśli, ani sieć słów nie oplącze świata. Wszelaki porządek jest snem metafizycznego podmiotu”.
5) „Każda kobieta na podobieństwo Boga jest ukryta – mulier abscondita”.
6) „Zatrute żądło bytu, podstępny grecki pająk, nieskończoność”.
7) „W śmiertelnym świetle losu ukazuje się daremność” (Albert Camus).
8) „Być to uczucie tego, że można nie być” (Juliusz Słowacki).
9) „Człowiek jest jedyną istotą, która umie skonstatować sens, stworzyć własną baśń o swoim sensownym życiu” (C.G. Jung).
10) „Jam jest sam, który jestem sam”.
11) „Starość to czas poznawania prawdziwego sensu słowa «nieodwołalnie»”.
12) "Mówiłem jestem zwierzęciem/ mówiłeś jesteś moim zwierzęciem/ mówiłem jestem ciemnością/ mówiłeś jesteś ze mnie/ mówiłem że cię nie znam/ ale mówiłem o tobie/ uciekałem od ciebie/ niesiony przez ciebie/ mówiłem jestem cieniem/ mówiłeś jesteś moim cieniem/ mogę czekać i mogę odejść/ mogę cię zabić/ bo ty jesteś we mnie" (Tadeusz Różewicz, "Niejasny wiersz").
13) „Jeszcze we śnie biały okręt odpływa – daleko od miejsca gdzie znieruchomiałem” (Tadeusz Różewicz).
14) „«Ja» jest dziełem myślącego ciała, czującej gliny. Na starość chowa się najczęściej w czaszce utytłanej prochem”.
