Rozmowy z Kafką powstały na kanwie zapisków w dzienniku Gustawa Janoucha (1903-1968), wówczas siedemnastoletniego gimnazjalisty – należącego do grona bliskich znajomych Franza Kafki – jako relacja z licznych rozmów i dyskusji z dojrzałym pisarzem. Notatki te ukazują zarówno sugestywny wizerunek człowieka, jak i świat duchowy pisarza – jego poglądy na literaturę, sztukę, religię, problemy życia i śmierci; są bezcennym dokumentem ostatnich lat życia Franza Kafki [z opisu wydawcy].
Janouch pisze o więzieniu wewnętrznym, niewidzialnym. Więzienie jest tylko we mnie – to pomysł kafkowski. Z tym wiąże się odwrócenie wielowiekowej formuły – nie "ciało więzieniem duszy", ale „dusza więzieniem ciała”. Kraty tworzy sama moja egzystencja – zmuszona do bycia egzystencją innych (urządzoną na ich wzór).
Oto znamienny cytat:
„Ja – na przykład – idę teraz do domu. Ale to tylko tak wygląda. W rzeczywistości wkraczam do specjalnie dla mnie zainstalowanego więzienia, które jest tym bardziej uciążliwe, że zupełnie upodobniono je do zwykłego, mieszczańskiego domu i nikt – poza mną – nie rozpoznaje, że to więzienie. Dzięki temu bezcelowe są też wszelkie próby wyrwania się. Nie można rozerwać jakichkolwiek kajdan, jeśli widzialnych kajdan po prostu nie ma. Zatem więzienie jest tak urządzone, jak jest urządzona całkiem zwyczajna, bez nadmiernego komfortu, codzienna egzystencja. Wszystko wydaje się solidne i z porządnego materiału. Jest tam również winda, która zmierza ku temu, by runąć w otchłań. Jej też się nie widzi. Ale już się ją słyszy, jak grzmi i huczy, kiedy zamknąć oczy”.